Ile mieliscie punktow pod koniec 3 klasy gimnazjum

Schronisko Medor

Temat: Szkoła
do babki od chemii, pytam co mi wychodzi na koniec. Ona mówi, że 1, a ja się pytam (normalnie i grzecznie) dlaczego nie 2 bo dostałem 3 z kartkówki. A ta od razu do mnie: "Idź po wychowawczynie!" Wychowawczyni gadała ze mną normalnie na korytarzu i nie była tym przejęta, a jak weszła do klasy i babka od chemii powiedziała jedno zdanie to już leci tekst: "Nie jedziemy na żadną wycieczke"(mieliśmy jechać z klasą na jakąś wycieczke, ale pewnie gówno z tego będzie jak przez wszystkie lata w gimnazjum). Albo np. zawsze jak ... ani jednego złego słowa. Miałem okazję być w 2 klasie na wywiadówce dla zagrożonych na semestr z rodzicem i wiem jak ta wychowawczyni do tego podchodzi. Widzi same złe strony, same najgorsze rzeczy gada, a o czymś dobrym to ani jednego słowa. Ze wszystkich wychowawców jakich miałem, ta jest najgorsza na 1000%. Dla całej klasy, poza lizusami i kujonami zawsze robi jak...
Źródło: forum.manusite.net/viewtopic.php?t=70



Temat: Dyskusja ogólna o wykształceniu/edukacji/światopoglądach
podkreślić, że chodzę do gimnazjum we wsi?). Fizyki w ogóle nie wyobrażam sobie bez wzorów. Uczy mnie jej nauczyciel, który może i mówi wzięłem i włanczyłem, ale facet zna się na tym, co robi i wcześniej czy później większość klasy załapuje, o co chodzi. Już w teraz jest śmieszne to, co mamy np. na sprawdzianach, bo to prawdziwa podstawa jest. Czasami samej ... w ciągu ostatnich 20 lat zostało wyjęte z programu nauczania. Edit: Ja miałam mola w gimnazjum. I nie umarłam, nie oszalałam też z natłoku wiedzy. Mieliśmy trochę czasu po egzaminie i moja chemiczka /świetna nauczycielka swoją drogą/ wprowadziła to, określając jako "przydatne". Mało tego, elektrolizę też miałam. Patrząc z punktu widzenie ministerstwa, to moja klasa gimnazjalna składała się z wybitnie uzdolnionych chemicznie osób. A to akurat ciekawe. Bo i mole, i elektrolizę miałam gdzieś pod koniec pierwszego semestru 3 klasy. W ciągu tego roku, swoją drogą, przerobiliśmy program obowiązkowy (I semestr), zrobiliśmy powtórzenie całego gimnazjum, a teraz, po egzaminach, jedziemy z zadaniami - uwaga! - z liczbami. Czy to znaczy, że już w tym momencie program jest tak przerzedzony, że godzina chemii w tygodniu...
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=11639


Temat: Szkoła
planu ). na drugiej godzinie chemia z moją byłą nauczycielką. heh, po obserwacjach w gimnazjum była pewna, że pójdę na rozszerzenie xD a potem już jakoś zeszło
Źródło: archwium.linkinpark.pl/forum/viewtopic.php?t=173


Temat: Zadania domowe nielegalne!
Pierwszy post od ponad pół roku :). Chciałbym przedstawić kilka kwestii, pierwszą a zarazem tytułowa. Swą wypowiedzią nieco streszcze jak wygląda życie ucznia: podstawówki, następnie gimnazjum a potem szkoły średniej. Podstawówka, czyli jak sama nazwa wskazuje podstawy, sami wiecie ze do 4 klasy w ogóle nie trzeba sie uczyć jeżeli jest się w miare pojętnym. 4-6 to już trzeba coś zrobić w kierunku biurka ażeby osiągnąć w miare satysfakcjonujące oceny jak na podstawówke(czyli oceny 4-5). Gimnazjum. Jak sami pewnie tak mieliście trują wam nieustannie o testach o nauce bo trzeba sie dostać do LO etc. Zdażają sie niekiegy podziały na klasy profilami, bądź po wsględem znajomości jeżyka prowadzącego w szkole czyli głównie angielkiego. Tu już niestety trzeba się troche pouczyć. Żeby osiągnąc pasek na koniec chociaż 3 klasy (no bo do punktów oceny się liczą) trzyba poświęcić te 2-3h na nauke czyli albo odrabianie prac domowych, albo jak było w moim przykładzie zwykłe powtarzanie ostatnich ... są niekiedy wręcz ekspresowe,bo jak to mawiaja nauczyciele: trzeba gonic materiał bo na maturze nie zapytaja się czego nie zdązyłeś przerobić. Jestem w tej chwili w 2 klasie LO. I powiem tak przyszedłem do 1 klasy i myślałem, że jest trudno. Ale to się zmieniło. Teraz uważam, że pierwsza klasa to był cudzysłowiowy "lajt". Ogólnie w LO zamazuje się nieco pojęcie praca domowa, przynajmniej jest tak u mnie. Postaram się teraz opisać jak się zdaje dane przedmioty w 2 klasie i co trzeba zrobić żeby ja zdać w miare poprawnie. Matematyka - matma w 1 klasie to było powtórka z gimnazjum, pratycznie nie było żadnych nowości. 2 klasa to co innego. Żeby mieć dobre oceny trzeba nie tylko odrabiać prace domową, a także samemu rozwiązywać jakies zadania z danej partii materiału bo zaręczam iż człowiek średnio kumaty z matmy sobie nie poradzi (omawiam to oczywiście z punktu widzenia profilu matematycznego, oraz zakładam iż dany człowiek jest w conajmniej średniej klasy LO ) Polski - żeby ogólnie ogarniać co się dzieje na lekcjach radziłbym czytac lektury. Bo pózniej jak dochodzi co do czego to nie wiemy nawet ... na to uwagi, a teraz wszyscy płacza. Moim zdaniem jest to śmieszne. Za 2 lat to ci będzie dopiero brakowac tego roku Med . Mi już brakuje 1 klasy :) Więc...
Źródło: forum.gameexe.pl/index.php?showtopic=8393


Temat: co wy kobiety o tym sądzicie????czy ona coś do mnie czuje???
A więc tak przyszła do naszego gimnazjum nowa nauczycielka,na początku nie zwracałem na Nią uwagi,ale po krótkim czasie wszystko się zmieniło....Pewnego razu zadała nam abyśmy czytali temat w podręczniku,więc zacząłem czytać...po krótkim czasie zauważyłem ,ze ona zaczyna mi się przyglądać,ale nie patrzyłem na Nią (tylko zerkałem czy dalej się patrzy) trwało to trochę ,aż ktoś nagle z klasy zapytał Ją o coś ... patrzyła się na mnie z 10 s(w okolice twarzy) i patrzyła się cały czas,aż w końcu nic nie odpowiedziała.....bo poszedłem tam usiąść.Na pewnej lekcji kiedyś wychwyciłem jej wzrok i głęboko patrzyłem ,ona też trwało to może z 10-15 s ,ale w końcu oderwałem wzrok i schyliłem głowę na dół.Było tez tak,że jak wychodziłem już ze szkoły ,ona schodziła po schodach i tez nasze spojrzenia się złączyły na 5 sekund około.Był też kiedyś sprawdzian to kumpel w kilku zdaniach miał to samo,ale dostał o 3 pkt mniej , po prostu mi nie liczyła błędów ... klasy( nie mojej) ) zareagowała tak,ze się zaczerwieniła (podobno mocno) i uśmiechnęła.....na następny dzień jak schodziła do pokoju nauczycielskiego powiedziałem Jej dzień dobry : odpowiedziała i uśmiechnęła się i zaczerwieniła....4 dni później mieliśmy z Nią lekcje przy sprawdzaniu obecności przy moim nazwisku zapytała który to ja (tak jakby chciała się upewnić) ja się zgłosiłem a ona znów lekko się uśmiechnęła i zaczerwieniła.....potem...
Źródło: obcasy.pl/forum/viewtopic.php?t=10426


Temat: Religia/etyka? A może coś innego?
podyskutować. Do bierzmowania po prostu mieliśmy się nauczyć katechizmu pamięciowego i jakiś tam pytań, chyba z siedemdziesiąt ich było. Odpytywał nas z tego, ale to głównie na spotkaniach w sali katechetycznej ... ma świra na punkcie opętań, egzorcyzmów i podobnych. Włączał ciągle jakieś filmy, to o cudownych nawróceniach w Medjugorii, to o praktykach okultystycznych wśród Niemców w czasie II WŚ... Albo sam opowiadał... Najgorsze w tym wszystkim jest to, że moja klasa jest dość hmm... religijna, większość to ludzie z wiosek, którzy wyznają zasadę co ksiądz powie to święte. Miałam więc po prostu dość...
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=13400


Temat: Najgłupsza rzecz jaką zrobiliście z powodu HP
przytykającego do głowy różdżkę Harry'emu. Pod koniec zajęć nauczycielka patrzy skonsternowana, potem mówi mi, że to jest świetne. I że wysyła na konkurs. Bo ona sobie skojarzyła z pedofilią. Na konkursie ... analizując wybrane utwory tego nurtu". No i wszystko pięknie, ale stwierdzam, że jak wezmę Pottera, to komisja uzna moją prezentację za infantylną i polecą mi punkty. Delikatnie podpytałam polonistkę, jakie książki mi poleca, a ona wymieniła Pottera. Rozumiecie??? Wymieniła Pottera!!! Wypadłam jak burza z jej klasy, wpadłam spóźniona na lekcję angieslkiego (z najbardziej mugolskiem człowiekiem, jakiego znam) i krzyczę do mojej przyjaciółki:...
Źródło: forum.mirriel.net/viewtopic.php?t=1567


Temat: Sześciolatki do szkół
Gimnazjum to jedno wielkie nieporozumienie. Mieszkam na wsi. Od 2 do 5 roku życia(urodziłam sie w grudniu) uczęszczałam do jednego ze Wrocławskich przedszkoli. Byłam wesołym, otwartym i odważnym dzieciakiem uwielbiającym szkołę, pragnącym wiedzy. Mając 6 lat poszłam tak jak moje rodzeństwo do miejskiej szkoły, do zerówki, następnie podstawówki. Dużo z tego okresu nie pamiętam, fakt. Przez pierwsze trzy lata nauki angielskiego mieliśmy ... uczęszczam na dodatkowe zajęcia z języka i jest to obecnie przedmiot z którego nauka idzie mi najlepiej. W starszej podstawówce było rożnie. W klasie było 20 parę osób, 4 z rodzin biednych i wielodzietnych które z góry przekreśliły swoje życie i niektóre do tej pory dukają przy czytaniu na głos. Nauka ich polegała na zniżaniu poziomu w całej klasie i przepychaniu z klasy do klasy, aby się ich pozbyć. To spowodowało, ze spora grupka zniechęciła sie nie nauki, rozleniwiła i normalnie idąc na 3-4 w 6 klasie już były zagrożenia. Ja należę do tych bardziej ambitnych których rodzice mają czas i ochotę pomóc dziecku. Gimnazjum. Bardzo, a to bardzo nie chciałam iść do tego gimnazjum z ta sama klasą. Ale cóż "Idź bo blisko, Idź bo dojazd". Ale to nic. Ta sama klasa, ten sam poziom. W pierwszej 2 miesiące czekałam na nauczyciela biologi i chemii. Matematyka w pierwszym roku byla w miłej atmosferze, ale na niskim poziomie. Od drugiej klasy mamy nauczycielkę bardzo wymagającą, która potrafi dać kilka zadań z dziesiątkami przykładów do domu na następny dzień, a wszyscy siedzą w ławkach i modlą sie aby nie wzięła do tablicy. Cóz się dziwić, parę osób musiało u niej zdać tabliczkę mnożenia bo nie umiały. Polski, lektury zaczęliśmy czytać dopiero w 6 klasie podstawówki, tak wiec tu na pierwszy ogień przyszli "Krzyzacy". Nauczycielka zaplanowała, ze co tydzień mamy przeczytać 6 tomów i mielismy z nich kartkówki, przez co lekture tą robiliśmy od września do marca. To samo z "Panem Tadeuszem". Te lektury stały sie przyczyną licznych zagrożeń, a nawet tym, ze już w pierwszej klasie dwie osoby nie zdały. Zresztą o lekcjach Polskiego z tą nauczycielką moznaby dużo pisać :/ Przedmioty plastyczno-muzyczne i informatyka("Jako, ze umiecie włączyć i wyłączyć komputer to dostajecie wszystkie 5 na koniec) to porażka. Jezyk na najlepszym poziomie, ale klasa ma takie zaległości, że nauczycielka stara ... to, ze 4/5 klasy gada "I tak im wstawię minusowe na koniec". Obecnie w klasie nie ma 5 osób, tyle samo może nie zdać w tym roku. Testy próbne poszły fatalnie (kolega humanistyczny 4pkt, mat-przyr 8 pkt), już boje sie wyników końcowych. A co najlepsze. Na 22 osoby 3 idą do liceum ogólnokształcącego. Mam miesiąc do końca gimnazjum. Za praktycznie 7 dni ... tak po gimnazjum jest pustka. Strasznie rozleniwili mnie w tym gimnazjum. Co najgorsze, niektórzy nauczyciele do tej pory są świecie przekonani, że dany materiał robiliśmy w podstawówce przez co np. na egzaminie pisaliśmy charakterystykę którą 3/4 klasy pierwszy raz widziało na oczy. W drugiej klasie pisaliśmy rozprawkę o której uczyliśmy sie dopiero w połowie trzeciej i pani sie dziwi, że tak beznadziejnie...
Źródło: szwajcary.com/viewtopic.php?t=1975


Temat: Podważenie oceny??
Witam, Dowiedziałem się ostatnio, że mam nie mieć 6 z w-f na koniec gimnazjum... Przez 3 lata reprezentowałem szkołę na zawodach powiatowych (z wynikami) i międzypowiatowych (nieco gorzej ). Dzisiaj za czas 12,46 na 100 m dostałem tylko bdb... W I klasie miałem na koniec 5, w II 6 i na I semestr III-ciej klasy 6 (startując tylko raz w sztafecie). W ... żeby tyle samo punktów było. Mniejsza z tym... Chciałbym wiedzieć, w jaki sposób będę mógł zmienić ocenę końcoworoczną, bo bardzo dobry mnie nie satysfakcjonuje... Na lekcjach zachowuje się dobrze, za 3 ... kulą. Nieźle gram w siatkę, przeciętnie w nogę. Znam dobrze przepisy, więc mógłbym nawet egz. teoretyczny pisać, choć na lekcjach NIGDY nic z wiedzy nie mieliśmy. Do nauczycielki też można się ... kwestia biologii, choć mniej istotna. Czy mogę otrzymać 4 na koniec, jeżeli w I i II klasie oraz na półrocze III miałem 5, tylko dlatego, że nie wziąłem udziału w żadnym...
Źródło: prawa-ucznia.pl/forum/viewtopic.php?t=363


Temat: Rodzice za granicą , dzieci zostwione..
" />Powiem że zostawia to ślad na całe życie jak dla mnie. mama za granicą a ja z bratem zostałam z ojcem pijakiem. pił do tego stopnia ze czasem nie mieliśmy co jeść i podkradałam mu pieniądze jak już spał i robiłam zakupy żebyśmy z bratem mieli co zjeść. jego pijackie wybryki przynosiły mi wiele wstydy i przykrośći. w końcu poszłam do ... wtedy w czwartrj klasie podstawówki ( po wyjeździe mamy mieszkałąm z ojcem jeszcze 4 lata od 6 podstawówki do końca gimnazjum). ale się nie udało, wiele wtedy nie wiedzieliśmy i ojciec ... znaleźć i przepić. niby ojciec ale żadnej opieki,poczucia bezpieczeństwa. w końcu jak "mały" miał 12 lat zabrałam go i mieszkaliśmy we 3 (babcia już nie żyła) dla mamy była to ulga bo nam wysyłała pieiądze na życie, rachunki i szkołę.z mojego punktu widzenia jak oceniam samą siebie - szybko wydoroślałam w oczach innych za szybko. żadko chodziłam na imprezy, dyskoteki wolałam posiedzieć...
Źródło: psychologia.apl.pl/forum/viewtopic.php?t=8256


Powered by WordPress, © Schronisko Medor